Zapiekanki na koniec tygodnia

W piątkowy wieczór nachodzą mnie niekiedy wspomnienia zamierzchłych studenckich czasów, kiedy to każda przyzwoita impreza kończyła się jednym, kultowym posiłkiem. I nie mam tu na myśli kebaba, który obecnie można dostać na każdym rogu, ale o starej, poczciwej zapiekance ze stacji kolejowej. O taaak! Tego smaku nie da się zapomnieć i niestety nie da się […]