Przypadkowo wegańskie kuleczki jaglano-fasolowe

Bardzo lubię wygodne rozwiązania w kuchni. Zdarza mi się, z braku czasu lub pomysłu, skorzystać z gotowych dań. Ostatnio miałam okazję spróbować wegetariańskich grzybowych pulpecików. Niby bez konserwantów, smaczne i aromatyczne, ale w składzie znalazłam kilka dziwnych substancji. Jeszcze tego samego dnia zabrałam się za swoją wersję tego dania – na początek bez grzybów. 

Kaszy jaglanej nikomu już nie trzeba zachwalać – ma dziesiątki zastosowań w kuchni. Fasola to źródło białka, potasu, wapnia i fosforu. Razem, tworzą zabójczo zdrowy duet. Z poniższych składników wyszło 30 kuleczek (cała blacha). Przygotuj:
  • pół szklanki kaszy jaglanej
  • szklankę ugotowanej białej fasoli (ostatecznie konserwowej)
  • 2 marchewki
  • cebulę
  • 5 łyżek zmielonych płatków owsianych
  • 3-4 ząbki czosnku
  • łyżkę sezamu
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • sól, pieprz, słodką paprykę do smaku
  • oliwę z oliwek do podsmażenia warzyw
Kaszę jaglaną przepłukuję na sicie i zalewam w garnku szklanką wody. Po doprowadzeniu do wrzenia gotuję około 5-7 minut, po czym pozostawiam pod przykryciem na 20 minut. Cała woda powinna wsiąknąć w ziarenka kaszy. Warzywa – marchewkę i cebulę – ścieram na tarce a czosnek drobno siekam. Podsmażam kilka minut na odrobinie oliwy z oliwek a następnie odstawiam do przestygnięcia. W tym czasie nagrzewam piekarnik do 220 stopni. Fasolę blenduję na gładką masę a następnie dodaję pozostałe składniki i dokładnie mieszam. Kuleczki najlepiej formuje się lekko zwilżonymi wodą dłońmi. Potem, po kolei układam kuleczki na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Piekę przez 30 minut obracając po okołu 20 na drugą stronę każdą sztukę. Te malutkie pulpeciki idealnie nadają się do podania z sosem, ale równie dobrze można dorzucić je do sałatki lub po prostu schrupać na zimno. Przetestowane na wszystkie te sposoby. Smacznego!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *